Modne Stylizacje, Podsumowanie miesiąca, Porady modowe

Kilka przemyśleń o osobistym stylu i podsumowanie postów modowych 2017

04/01/2018

 

Pomyślałam sobie, że zamiast robić podsumowanie listopada i grudnia zrobię podsumowanie postów modowych z całego roku. I tu należy się małe wyjaśnienie, które robię dopiero po dwóch latach, od kiedy piszę tego bloga, ale lepiej późno niż wcale;). Posty nazywają się „modowe”, bo jakąś nazwę musiałam wybrać, ale prawda jest taka, że na blogu nie pokazuję mody tylko swój osobisty styl. A ja jestem pół kroczku za modą, nie gonię za trendami, choć jako tako staram się wiedzieć, co mniej więcej w trawie piszczy.

 

 

Znam zasady, więc wiem jak się ubrać żeby zrobić wrażenie i wyglądać świetnie, ALE…no właśnie, zacytuję to, co napisałam w jednych z najpopularniejszych postów „Jak ubrać duży biust” (tutaj):

 

„Podsumowując, zawsze będę powtarzać: mierzyć, mierzyć i jeszcze raz mierzyć! Nie wiem jak ty, ale ja bym oszalała gdym ciągle miała stosować się tylko i wyłącznie do tych zasad. Mówiąc szczerze, noszę ubrania, które czasem mnie optycznie pogrubiają (na zdjęciach w postach modowych w zakładce Styl/Modne stylizacje widać wyraźnie kiedy wyglądam szczuplej, a kiedy grubiej). Trudno, ale ja tak lubię, co i tobie polecam. Po prostu lubię siebie taką jaka jestem i nie pozwolę żadnym zasadom zdominować swojej wolności i dobrego samopoczucia. Nie dajmy się zwariować 😉”

 

 

I jeszcze dodam, że kobiety (bardzo generalizując) zbyt często przywiązują się do kwestii rozmiaru, a nawet są niewolnikami danego rozmiaru. Moim zdaniem nie ma jednego słusznego rozmiaru ubrań, po prostu warto wybierać rozmiar ubrania, w którym dobrze się czujesz. Wszystko zależy od fasonu, okazji, ale też od nastroju danego dnia. Ja się tym kieruję i dobrze mi z tym! I czuję się wolna!

Fot. Robert Bajkowski

 

 

 

 

Na zestawieniu zdjęć widać elementy mojego osobistego stylu:

 

  • Lubię klasyczne kroje, ale szaleję z kolorami, bo kolory sprawiają mi radość.

 

  • Lubię kolorowe buty i kolorowe torebki.

 

  • Uwielbiam szale, szaliki, chusty i apaszki. Generalnie mam lekkiego bzika na punkcie dodatków.

 

  • Lubię sobie robić swetry i szaliki na drutach, i z dumą je noszę.

 

  • Stronię od czerni (a już zwłaszcza przy twarzy!), bo po prostu czerń nie sprawia mi radości.

 

  • Częściej noszę sukienki i spódnice niż spodnie.

 

  • Lubię spodnie 7/8 i nie przejmuję się tym, że mi to skraca nogi. Wystarczy mi, że wiem, że jestem wysoka i mam długie nogi. Najważniejsze jest jak ja się czuję w swoich ubraniach, a nie czy ktoś mnie za to skrytykuje.

 

  • Jak to dobrze, że obcięłam włosy! I jak to dobrze, że zdecydowałam się pozwolić rosnąć moim siwym włosom (są wymieszane z szarą farbą, która miała za zadanie zniwelować żółtawy odcień blondu). Kiedyś miałam obcięte włosy na bardzo krótko (2 cm), zapuszczałam 3 lata i uraz do krótszych włosów długo tkwił w mojej głowie. Zupełnie niepotrzebnie, bo okazało się, że świetnie czuję się w tzw. krótkim bobie. Tak jakby wstąpiła we mnie jakaś nowa, świeża energia z tą fryzurą!. Czasem tak jest, że stare przyzwyczajenia nam nie służą. Mam kręcono-falujące włosy i do tego bardzo się puszą. Prawie całe życie starałam się je okiełznać z marnym skutkiem. A przy tej fryzurze łatwo mi jest włosy wyprostować i wygładzić, tak jak lubię 🙂

 

 

 

Mój TOP 5 ulubionych strojów z tego zestawienia:

 

„Ponadczasowa klasyka – biel i granat” (tutaj)

„Sukienka maxi w kropki” (tutaj)

„Kolory jesiennych liści” (tutaj)

„Szmizjerka khaki okraszona żywymi kolorami” (tutaj)
„Podaruj mi trochę słońca” (tutaj)

 

Prawda jest też taka, że na blogu jest tylko ułamek mojego stylu, więcej znajdziesz na moim instagramie – wystarczy kliknąć w ikonkę instagramu na pasku menu w prawym górnym rogu (kwadrat z kółkiem w środku).

 

 

 

I na koniec jeszcze dwa cytaty z mojego postu „7 Zasad budowania garderoby” (tutaj), które do mnie przemawiają i intuicyjnie tak właśnie zawsze robiłam, a opisała to Trish Jett w swojej książce “Zawsze szykowna” (o książce tutaj):

 

„…Chic nie wynika z posiadania szafy wypchanej ubraniami z metkami najlepszych krawców (…), chic nie ma nic wspólnego z zamożnością.
Chic to eklektyczna mieszanka rzeczy drogich i tanich, nowych i starych, dobranych tak, aby odzwierciedlały osobowość kobiety, czyli jej styl.”

 

oraz

 

„Zbyt silne staranie się powoduje, że kobieta nie czuje się pewnie. (…) To nie strój czyni kobietę elegancką – to kobieta sprawia, że jej ubranie staje się wytworne. Decyduje o tym jej sposób poruszania się, mówienia, odpowiednio dobrany delikatny makijaż, świetna fryzura i trafiony kolor włosów. To połączenie detali daje efekt elegancji.”

 

 

Podsumowując, warto słuchać siebie, swojego serca i ubierać się tak jak masz ochotę. Tylko w ten sposób znajdziesz swój jedyny, niepowtarzalny styl. A z drugiej strony: czy trzeba mieć swój styl? Nie, i tak też jest dobrze 😉

 

 

 

 

P.S. Podoba Ci się ten post? Jeśli chcesz zobaczyć więcej, to zapraszam do kategorii STYL/ MODNE STYLIZACJE i/lub STYL/MODOWE PODSUMOWANIA MIESIĄCA.

 

Nie zapomnij proszę kliknąć w serduszko poniżej jeśli podobał ci się mój post – każdy może to zrobić – nie trzeba się rejestrować 🙂

Poniżej jest miejsce na komentarz, uwielbiam czytać twoje komentarze i ciekawa jestem, co sądzisz o tym poście! Napisz komentarz tutaj na blogu lub na moim fanpage’u na FB.

 

 

43

About me

Witaj na moim blogu, mam na imię Renata, jestem mentorką, coachem ICF i praktykiem biznesu. Tutaj dzielę się z Tobą moją pasją do życia, stylu, piękna i kolorów. Chcę Ci pokazać jak wyglądać z klasą i stylowo po 40. i przy tym dobrze się bawić! Będę Cię namawiała do rozwoju osobistego i zawodowego oraz niezależności. Cieszę się, że tu jesteś :)

Instagram has returned invalid data.

follow

zBLOGowani.pl