Modne Stylizacje, Podsumowanie miesiąca

Stylizacje maj i czerwiec 2018

29/06/2018

 

Zapraszam na przegląd postów modowych z maja i czerwca. Jeśli chcesz przeczytać cały oryginalny post wystarczy kliknąć na tytuł aby przejść do tego postu.

 

 

 

MAJ

 

 

Lniana koszula, czyli miejskie safari

 

 

Lniana koszula skojarzyła mi się ze stylem safari ze względu na dwie naszyte kieszenie. Nigdy nie byłam na safari, ale jak już pojadę, to wezmę ze sobą lniane i bawełniane ubrania.

 

Tak więc w roli głównej biała koszula, która idealnie nadaje się na upały. Dzięki temu, że jest to mieszanka lnu i bawełny (50/50), to koszula mniej się gniecie. Nie lubię taliowanych koszul, a ta ma idealny krój, tak zwany „relaxed fit” i jest świetnie uszyta na większe biusty.

 

 

 

 

 

Zielony i błękitny z kroplą żółtego

 

 

Zielony, to mój ukochany kolor. Lubię go zestawiać z różnymi innymi kolorami, a w szczególności z granatem, niebieskim czy błękitem. Lubię takie nieoczywiste zestawienia.

Najczęściej noszę spódnice i sukienki, ale od czasu do czasu mam ochotę na spodnie. Jeśli jest gorąco, to najbardziej lubię bawełniane chinosy. Uwielbiam je za wygodę i za to, że czuję się w nich elegancko i jednocześnie na luzie. Dla mnie to idealne spodnie do tzw. zestawów smart casual. Mam słabość do granatowych, ale nie pogardzę też innymi kolorami.

 

 

 

 

 

Maxi szmizjerka, czyli jak połączyć róż i pomarańcz

 

 

Już nieraz pisałam, że uwielbiam sukienki koszulowe, czyli szmizjerki. Moim zdaniem sukienki w tym fasonie pasuje do prawie każdej figury. Mogą być proste lub lekko rozkloszowane, więc każda kobieta znajdzie coś dla siebie.

 

Rzadko noszę sukienki maxi, ale czasami znajdzie się taka, która skradnie moje serce. Tak było w przypadku tej sukienki – uwiódł mnie kolor i wzór.

Lubię eksperymentować z połączeniami kolorystycznymi, więc tym razem postawiłam na połączenie koloru różowego i pomarańczowego. A natchnął mnie do tego pomarańczowy pasek z klamrą w kolorze fuksji.

 

 

 

 

 

CZERWIEC

 

 

Biała sukienka w kwiaty

 

 

W roli głównej biała sukienka kwiaty, a do tego kopertowa – mój ulubiony fason.

To jest fason sukienki, który uwielbiam i moim zdaniem jest najlepszy dla takich figur jak moja. Z jednej strony delikatnie podkreśla figurę, a z drugiej czuję się w niej komfortowo, ponieważ nie eksponuje za bardzo biustu.

Do sukienki we wzory nie potrzeba wiele dodatków, wiec po prostu dodałam fioletowe buty z odkrytymi palcami i zieloną torebkę.

Ponieważ sukienka jest we wzory, to zrezygnowałam z naszyjnika. Założyłam jedynie wyraziste, zielone kolczyki.

 

 

 

 

 

 

Żółta spódnica midi i koszula w kratkę vichy

 

 

Żółta spódnica midi i koszula w kratkę vichy, to wariacja na temat tego, jak połączyć kolor żółty i różowy oraz mieszanka wzorów: vichy i koronka.

 

Od jakiegoś czas marzyła mi się kobieca, żółta spódnica midi, koniecznie z wpuszczanymi kieszeniami po bokach. Oczywiście wiesz jak to jest, kiedy sobie coś wymyślisz – nie można tego znaleźć w sklepach.

 

Co robić w takiej sytuacji? Postanowiłam zamówić spódnicę szytą na miarę. Przypomniało mi się, że w mojej dzielnicy ma pracownię przemiła projektantka Justyna Ołtarzewska, która specjalizuje się w sukienkach – zwłaszcza kopertowych i koszulowych (a to moje dwa ukochane fasony). Poza tym pamiętałam, że w letniej kolekcji widziałam żółtą sukienkę i byłam zachwycona materiałem oraz odcieniem żółtego. Tak więc chwyciłam za telefon i zamówiłam spódnicę z tego właśnie materiału 🙂

 

 

 

 

 

 

Pastelowe love – tea dress

 

 

Pastele, to nie do końca moja bajka, bo najlepiej czuję się w mocnych, wyrazistych kolorach. Jednak czasami zdarza mi się założyć coś pastelowego, pod warunkiem, że ubranie mnie zachwyci krojem. I tak też było z sukienką, która dzisiaj pokazuję.

 

Krój sukienki nawiązuje do lat 40., a już kiedyś pisałam, że gdybym mogła cofnąć się modowo w czasie, to wybrałabym koniec lat 40., bo to mój ukochany okres w modzie. Więcej o modzie w latach 40. przeczytasz w poście „Nowoczesne lata 40.” (tutaj).

 

Sukienka jest bladoróżowa w drobne kwiatki, niebieskie i malinowe. Jest niezwykle kobieca, lekka, zwiewna i romantyczna. Niby taka zwykła, a czuję się w niej jak milion dolarów i bardzo często ją noszę. Po angielsku jest takie piękne określenie na tego typu sukienki – tea dress.

 

 

 

 

Zdj. Robert Bajkowski

 

 

Dziękuję, że tu jesteś 🙂

 

Pozdrawiam,

Renata

 

 

 

 

P.S. Podoba Ci się ten post? Więcej znajdziesz w kategorii STYL/ MODOWE POSUMOWANIA MIESIĄCA

 

Nie zapomnij proszę kliknąć w serduszko poniżej jeśli podobał ci się mój post – każdy może to zrobić – nie trzeba się rejestrować 🙂

 

Poniżej jest miejsce na komentarz, uwielbiam czytać twoje komentarze i ciekawa jestem, co sądzisz o tym poście!

 

Możesz też dodać komentarz anonimowo. Kliknij okienko komunikatu a następnie wpisz swoje imię lub pseudonim („Name”) pod „albo zarejestruj w Disqus” podając swój email oraz klikając „Wolę pisać jako gość”. Wszystkie komentarze wymagają akceptacji.

 

25

About me

Witaj na moim blogu, mam na imię Renata, jestem mentorką, coachem ICF i praktykiem biznesu. Tutaj dzielę się z Tobą moją pasją do życia, stylu, piękna i kolorów. Chcę Ci pokazać jak wyglądać z klasą i stylowo po 40. i przy tym dobrze się bawić! Będę Cię namawiała do rozwoju osobistego i zawodowego oraz niezależności. Cieszę się, że tu jesteś :)

Instagram has returned invalid data.

follow

zBLOGowani.pl